poniedziałek, 2 kwietnia 2018

Obraz malowany smutkiem


Namalować pragnę niebo, 
białe schody do niego bym
mogła nimi pójść do ciebie,
lecz ciemne są noce, a 
świeczkę rozwiewa wiatr.

Przez okno wyglądam by 
dojrzeć światła ,światła 
wspomnień tamtych dni.
Latem iskry w twych oczach,
wiosną uśmiechu z jesieni,
lecz szary widok za nim,
gdy nie ma tam ciebie.

Świat mój dawniej kolorowy
stracił barwy nadziei. 
Pozostał tylko smutkiem 
malowany obraz twej twarzy.

Wróć proszę, a namaluje nasz
świat kolorami tęczy...

Dla M.